Zgłaszanie błędu

Pomóż nam w ulepszaniu funkcji portalu.

Uzupełnij poniższy formularz, abyśmy mogli szybciej poprawić błędy.

Zgłoś błąd
Poprzedni artykuł Następny artykuł

Ucho przytknięte do łosiowego rogu. Leniwy skunks, za mały tort i awaria

Ucho przytknięte do łosiowego rogu. Leniwy skunks, za mały tort i awaria

Plac Wolności przez trzy dni tętnił życiem w czasie 26. Przystanku Olecko. Ze sceny grano hity mniej lub bardziej znane w zależności od wieku słuchacza, na straganach sprzedawano mniej lub bardziej potrzebne, by zabłysnąć gadżety, lały się mniej lub bardziej chłodne napoje, a mieszkańcom podobało się mniej lub bardziej, ale chyba raczej bardziej. Miejska tkanka przyjęła odświeżony Przystanek pozytywnie, co potwierdza wysłanniczka zolecka.pl, która tu i tam przystawiła ucho, poczuła tętno publiki i wyłapała w oka mgnieniu błysk w oczach bawiących się olecczan i licznych gości.


"Jak znam miejscowego proboszcza, to może zdjął koloratkę i skacze tu gdzieś między Wami" - wypalił ze sceny Skiba podczas koncertu obchodzącego 31., okrągłe urodziny, zespołu, formacji, szalonego składu Big Cyca. Księdza w tłumie nie wypatrzyliśmy, ale pojawili się burmistrz Karol Sobczak i wiceburmistrz Sylwia Wieloch. Wpadli na wspomniane urodziny. Z tortem. "Miasto się nie postarało..." - stwierdził Skiba, czym wprowadził lekkie zamieszanie, ale szybko z właściwym sobie poczuciem humoru dodał, że chodzi o rozmiar ciasta i fakt, że nic nie zostanie jego kolegom, jak zasiądzie do konsumpcji deseru.

Enej akustycznie nie miał zamiaru grać, ale płatały figle problemy techniczne. W końcu lekki kryzys został opanowany, a i tak najlepsza była publika, bo pokazała, że muzyka jej nie przeszkadza i śpiewała hity bez profesjonalnego podkładu.

"Mazurskie debeściaki", jak stwierdził potem Grabaż, lider formacji Strachy na Lachy, dawały radę długo i długo. Apetyt na smakowity Przystanek i wielką zabawę jest w Olecku odczuwalny. Fajnie, że w tym roku działo się więcej niż ostatnio, a Plac Wolności wypełniony muzyką pomieszana z rozsądną ilością napojów imprezowych żył do wczesnych godziny porannych. Mieszkańcy centrum Olecka mogli być rano lekko niewyspani, ale chyba każdy powinien się cieszyć, gdy miasto umie się bawić w odpowiednim dla tego czasie.

Wspomniany Grabaż wspominał poprzednią wizytę w Olecku i ulewę. Wówczas musiał z kolegami skakać po swoim busie, by woda nie wdzierała się do środka. Tym razem skakał lekko po scenie. Może trochę wyżej niż Skiba. Ale outfity miał jednak słabsze niż frontman Big Cyca. Że o żartach nie wspomnimy, bo poczucie humoru to indywidualna sprawa. Inaczej niż fryzura, bo Skiba szybko wyłapał, że Radek Skrodzki, dyrektor ROK Mazury Garbate, tak jak on czesze się gąbką, co zalecił wspólny fryzjer.

Do bladego świtu nie grał na scenie nikt, jak chciał Lombard, który w piątek zainaugurował na dobre granie na Placu Wolności. Byli jednak tacy, których świt zastawał nieoczekiwanie, gdy zmęczeni zalegli np. na Wiewiórczej Ścieżce. Wówczas należało po cichutku minąć takiego delikwenta, bo na pewno w snach słuchał jeszcze raz ulubionych utworów.

"Pozdrowienia dla Pana, który tutaj tak aktywnie się bawi" - padło ze sceny w niedzielę. Przystankowicz, który już w czasie pierwszej edycji, pewnie był dziadkiem, rzeczywiście pląsał mocno blisko barierek i zachwycał kolorami, bowiem wcześniej, równie aktywnie, uczestniczył w Festiwalu Kolorów. Fantazji nie można było mu odmówić, ale nie każdy podzielał jego entuzjazm. Gdy chciał dodać kolorytu smutnym paniom siedzącym na ławeczce za barierkami, spotkał się z ostrą reakcją. Interweniował ochroniarz, bo Pani z impetem ruszyła z domaganiem się interwencji. Pani nie ucierpiała, bo wspomniany kolorowy proszek przegrał z oporem powietrza i na panią oraz jej sąsiadkę nie osiadł. Pan reprymendę przyjął na tyle, o ile był w stanie i bawił się dalej, już w bardziej przyjaznych rejonach, gdzie próbował dzielić się wetkniętą za pasek wiśniówką, ale towarzystwo było raczej nie spożywające, bo jednak nastoletnie i młodsze.

Przystanek żył w tym roku na całego. Leniwy może był lekko tylko skunks w wiosce indiańskiej, ale nadrabiał za niego sympatyczny szop, który swoim urokiem kupował wszystkich gości. Na jego popisy dawali się łapać wszyscy. Lepiej niż na lasso. Pozostaje mieć nadzieję tylko, że przyszłoroczny Przystanek zrobi kolejny krok w stronę fajności, a zbliżający się Active Festival też będzie strzałem w 10. Organizatorzy próbowali swoich sił w strzelaniu z łuku i nie poszło im za dobrze, ale nie trzeba przecież umieć wszystkiego i na wszystkim się znać. Kończąc, jak padło ze sceny na kamiennej półrotundzie, gdzie odbył się finał warsztatów kuglarskich oraz koncert ludzi zawieszonych na ścianie:

"Dość słów". Więcej muzyki, radości i Przystanku w Przystanku. Bo kto nie był na Przystanku ten łoś...

Materiał do tekstu zebrała: Izabela Piotrowska — uczestniczka warsztatów dziennikarskich prowadzonych przez portal zolecka.pl podczas 26. Przystanku Olecko.

dobry artykuł (6) słaby artykuł (1)

Wyślij do znajomego
E-mail:
Opis:
ANULUJ
WYŚLIJ

Komentarze (0)

Skomentuj

Nick: *
E-mail: *
Treść: *
* Pola obowiązkowe

Proszę podać powód zgłoszenia

Najnowsze galerie
  • Ustawienia

  • Przenieś

  • Usuń moduł

Zwiń moduł

Cinema Lumiere
  • Ustawienia

  • Przenieś

  • Usuń moduł



    1.    20.08 Wtorek

      Godziny seansów
    2.    21.08 Środa

      Godziny seansów
    3.    22.08 Czwartek

      Godziny seansów

    Zwiń moduł

    Newsletter
    • Ustawienia

    • Przenieś

    • Usuń moduł

    Dołącz do grona osób, które chcą wiedzieć, co nowego dzieje się w naszym mieście:-)

    Wystarczy, że wpiszesz swojego e-maila poniżej:

    Zwiń moduł

    Informacja!

    Szanowny Czytelniku!

    Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały informacyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności lub poprzez kontakt z nami.

    Przez dalsze korzystanie z serwisu, bez zmiany ustawień w naszej polityce prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych w celach marketingowych wyłącznie dla portalu zolecka.pl. Nie powierzamy Twoich danych innym firmom. Dla Ciebie oznacza to przede wszystkim, że reklamy widoczne na naszych serwisach będą dostosowane do Twoich zainteresowań, a nie np. losowe lub widoczne dla wszystkich. Zainteresowania te poznamy m.in. w oparciu o analizę śladów, które pozostawiasz w trakcie ruchu po stronach internetowych automatycznie w ramach tzw. plików Cookies. Pamiętaj jednak, że powyższą zgodę możesz zawsze cofnąć. Możesz również zawsze zmienić ustawienia cookies, tak aby nie zapisywały Twoich śladów (więcej informacji w polityce prywatności).

    POLITYKA PRYWATNOŚCI