Zgłaszanie błędu

Pomóż nam w ulepszaniu funkcji portalu.

Uzupełnij poniższy formularz, abyśmy mogli szybciej poprawić błędy.

Zgłoś błąd
Poprzedni artykuł Następny artykuł

Wywiad z wiceburmistrzem Sylwią Wieloch: „Przyszłam do pracy wykonywać zadania, które mi powierzono i chciałabym się z nich wywiązać jak najlepiej”

Wywiad z wiceburmistrzem Sylwią Wieloch: „Przyszłam do pracy wykonywać...

Sylwia Wieloch to pierwsza w historii Olecka kobieta na stanowisku wiceburmistrza. Prywatnie jest żoną i matką dwóch synów. To ona odpowiadała za kampanię promocyjną KWW Olecko Nasze Miasto podczas tegorocznych wyborów samorządowych. W czasie kampanii była niewidoczna, ale sukces całego komitetu to w dużej mierze jej sukces. Zapowiada, że w polityce będzie stawiała na ludzi i ich potencjał oraz promocję gminy.

Jak to się stało, że trafiła pani do polityki?
Zacznijmy od tego, że nie czuję się politykiem. Zaczynając współpracę z Komitetem Wyborczym Olecko Nasze Miasto bardzo to podkreślałam. Nakłanianie mnie do pracy przy kampanii trwało pół roku. Jestem tu za sprawą Edyty Karniej i tego nie ukrywam To ona tak długo i konsekwentnie wierciła mi przysłowiową dziurę w brzuchu, żebym wsparła ich działania od strony marketingowej, PR-owej. Później okazało się, że mogę być przydatna w wielu innych sferach, więc robiłam wszystko, czego aktualnie wymagała sytuacja. Podobnie jak wszyscy członkowie Komitetu. Stworzyliśmy fantastyczną grupę i to było rewelacyjne doświadczenie. Polityka zawsze była gdzieś obok. Starałam się zawsze kierować sercem i koncentrować się na ludziach - to było i zawsze będzie moim priorytetem.
Z Karolem Sobczakiem nadajemy na podobnych falach, mamy podobne wartości, gdybyśmy nie rozumieli się na takim poziomie, nasz współpraca nie miałaby szans powodzenia. Wszystkie te czynniki złożone w całość sprawiły, że znalazłam się w polityce. Chociaż myślę, że moje wszelkie działania będą miały mniej polityczny charakter. Powierzono mi określone zadania do wykonania i chciałabym się z nich wywiązać jak najlepiej.

W ciągu kilku miesięcy pani świat wywrócił się do góry nogami. Jak zareagowała na to rodzina, mąż i dzieci?
To, że wszystko się obróciło do góry nogami, to prawda. Przede wszystkim wyrzuciłam ze swojego słownika słowo „nigdy”. Po tym jak długo się zarzekałam, że w żaden sposób nie zaangażuję się w politykę, moi znajomi i bliscy w ogóle nie wierzyli w to, co się dzieje. Przyznaję też, że przez ponad miesiąc moja rodzina niewiele wiedziała i nie podejrzewała, czym się zajęłam. Oni ogólnie są przyzwyczajeni do moich nieszablonowych pomysłów i do tego, że w każdy projekt, którego się podejmuję angażuję się całą sobą. Doskonale wiedzą co robić, gdy wpadam w fazę kreatywną. Najzwyczajniej dają mi się „wyszaleć”, o nic nie pytają, nie mają do mnie pretensji. Potem przychodzi czas na wyciszenie i czas dla rodziny. Pod dwóch tygodniach takiego wyciszania stwierdzają: „Mamo zajmij się czymś, bo już się nie da z tobą wytrzymać”. To oczywiście żart, ale dla nich obecna sytuacja
też jest rewolucją i zaskoczeniem. Musieliśmy zorganizować nasze życie zupełnie na nowo. Oczywiście wcześniej omówiłam moją decyzję z mężem, któremu z tego miejsca bardzo dziękuję za wyrozumiałość i cierpliwość. Szanujemy swoje wybory i staramy się w nich wspierać. On realizuje się w swojej dziedzinie, ja w swojej. Dla mnie powołanie na obecne stanowisko jest wyzwaniem, najbliżsi rozumieją mnie i bardzo wspierają.

Co dalej z firmą, którą pani prowadziła?
Firma w tej chwili jest zamknięta. Zgodnie z obowiązującymi przepisami jako zastępca burmistrza nie mogę prowadzić działalności. Ponieważ prowadziłam ją na zasadzie partnerstwa z moim tatą, on przejął wszystko, co wspólnie budowaliśmy do tej pory. Mogę z pełnym przekonaniem stwierdzić, że mój zespół świetnie sobie radzi. To, co udało mi się wypracować w bardzo krótkim czasie z zespołem KWW Olecko Nasze Miasto, to efekt doświadczenia jakiego nabyłam między innymi podczas pracy i budowania zespołu w mojej firmie. Ludzie wokół mnie byli zawsze i bardzo mnie to cieszy. Nie umiem inaczej funkcjonować. Zawsze będę proludzka, prospołeczna i zawsze będę dążyła do tego, żeby tych ludzi ze sobą łączyć. To ludzie dają mi moc i energię.

Jak pani ocenia to, co zastała pani po poprzednikach? Gdzie widzi pani największe zaniedbania?
Nie chciałbym oceniać moich poprzedników. Mogę powiedzieć na co ja się nastawiam. Słyszeliśmy już z burmistrzem legendy o krążących listach i rewolucjach jakie zamierzamy wprowadzić. Rewolucją, o ile można to tak nazwać, będzie mój stosunek do ludzi, z którymi będziemy pracować. Wszystko, co mówiłam wcześniej, chcę przenieść na grunt urzędu. Oczywiście to od ludzi będzie zależało, czy zechcą z tego skorzystać. Dla mnie podstawą jest dobra komunikacja, życzliwość i szacunek. Urzędnicy wykonują tutaj ogromną pracę. Mam dosyć szeroką wiedzę na różne tematy, natomiast nie ma możliwości, by jedna osoba objęła całą wiedzę merytoryczną, którą musi dysponować urząd. Jestem ogromnie wdzięczna ludziom, z którymi pracuję, że podeszli do nas z życzliwością i bardzo nas wspierają. Urząd się nie zatrzymał, funkcjonuje płynnie. Bardzo się cieszę, że jest między nami współpraca. Na pewno pracownicy urzędu będą mieli jeden problem ze mną... widzę mnóstwo możliwości, rzeczy do zrobienia, spraw do rozwiązania. Chciałabym być wszędzie i zrealizować wszystkie pomysły już. Natomiast uspokajam - sama siebie studzę, bo wiem, że nie zrobimy wszystkiego od razu. Jestem tu dopiero tydzień, chcę porozmawiać z każdym, poznać wszystkie problemy, wspólnie szukać rozwiązań, które usprawnią pracę, komunikację między nami w urzędzie, ale także między nami i mieszkańcami. Oprócz tego jest mnóstwo obowiązków, które trzeba wypełniać na bieżąco.

Co będzie dla pani priorytetem w działaniu?
Moim priorytetem jest weryfikacja założeń strategicznych gminy i skumulowanie działań tak, by przy możliwie najmniejszym wkładzie naszych środków, osiągnąć jak najwięcej założonych celów. Chciałabym, żeby te działania przełożyły się na bardzo widoczny efekt, a nasze założenia programowe zostały zrealizowane. Radni, którzy współpracują z nami, przez cały czas pilnują, abyśmy o tych założeniach pamiętali i je realizowali. Budżet jest jaki jest. To jest pewne ograniczenie - nie ukrywam tego. Koncentrujemy jednak wysiłki, by wykorzystać to czym dysponujemy w jak najbardziej efektywny i racjonalny sposób.

Czy są w naszym mieście tacy ludzie, osobowości, którzy nie pracują w urzędzie, a chciałaby ich pani w tym miejscu?
Oczywiście są w moim otoczeniu osoby, z którymi bardzo dobrze współpracowało mi się przy rozmaitych projektach. Są to ludzie z ogromnym potencjałem do wykorzystania. To czy będziemy współpracować w ramach moich nowych obowiązków, to już kwestia rozwijania perspektyw, które mamy, dalszych rozmówi i oczywiście ostatecznie decyzji Pana Burmistrza i samych zainteresowanych.

Jak jest podział obowiązków między panią a burmistrzem? Czym właściwie będzie się pani zajmowała?
Zaczęliśmy już dzielić się obowiązkami, ale z uwagi na wiele pilnych spraw i spotkań jakie odbywamy, rozmowy na temat podziału wciąż są odkładane i jeszcze nie dokonaliśmy ostatecznego podziału. W zakresie moich obowiązków znajdzie się na pewno szeroko rozumiana promocja, ale cały czas dyskutujemy. Mój ostateczny zakres obowiązków będzie zależał oczywiście od burmistrza, jednak wszystko odbywa się na zasadach współpracy partnerskiej, więc wypracowujemy rozwiązania, które pasują nam obojgu.

Czy będą zmiany kadrowe w Urzędzie Miasta?
Są wcześniej planowane zmiany związane z odejściem pracowników urzędu na emeryturę. Zastąpią ich pracownicy wyłaniani na bieżąco w postępowaniach konkursowych. Na chwilę obecną żaden z pracowników nie zadeklarował, że nie będzie z nami pracował, więc nie przewidujemy zmian kadrowych z takich względów. Cały czas przyglądamy się strukturze organizacyjnej, ustalonym procedurom, staramy się poznać kompetencje i predyspozycje osobowościowe w poszczególnych wydziałach. Na pewno będziemy poszukiwać rozwiązań, które usprawnią pracę i sprawią, że będzie jeszcze bardziej efektywna.

Jaki ma pani cel na najbliższe miesiące?
Celów mam sporo. Na pewno chcę dobrze zacząć ten rok. Nie wyzbędę się dbałości o promocję i komunikację. Bardzo liczę na współpracę z dyrektorem Regionalnego Ośrodka Kultury w Olecku, który już przedstawił sporo pomysłów wartych uwagi. Teraz po mojej głowie chodzi pytanie, skąd pozyskać na ten cel dodatkowe środki. Oczywiste jest, że będziemy musieli zmierzyć się z budżetem. Na pewno będziemy pytać mieszkańców i organizacje pozarządowe, co jeszcze i w jakiej formie widzieliby w kalendarzu wydarzeń na przyszły rok. Chciałabym, abyśmy taki kalendarz przygotowali jak najszybciej i konsekwentnie go zrealizowali.

Czy coś jeszcze poza promocją i kalendarzem imprez?
Rozmawiamy już także o programie Senior+, Maluch+. Bardzo ważne jest dla nas dążenie do powstania dziennego domu seniora w Olecku. Chcemy także skupić organizacje pozarządowe, w nich jest ogromny potencjał. Mamy w Olecku mnóstwo osób, które chciałyby pracować na rzecz miasta, a my chcemy ich wspierać i pomóc w działaniu. Naszym kolejnym priorytetem będzie komunikacja publiczna, którą chcemy połączyć nie tylko miasto, ale też całą gminę. To także jest wielkie wyzwanie.

Zatem będzie to realizacja pomysłu poprzedniego burmistrza?
Nie wiem do końca jaki pomysł miał na komunikację publiczną poprzedni burmistrz. My na pewno zechcemy dopasować ją do potrzeb i oczekiwań mieszkańców. Podjęliśmy już kroki do opracowania nowej sieci połączeń, poddajemy analizie zapotrzebowanie, gdyż mamy sygnały, że obecne rozwiązania nie spełniają swojej funkcji. Rozmawiamy z ludźmi, szukamy nowych możliwości finansowania.

Gdyby pięć lat temu ktoś powiedział, że w 2018 roku będzie pani pierwszą kobietą wiceburmistrzem Olecka, uwierzyłaby pani?
Nawet trzy miesiące temu nie uwierzyłabym, że to będzie możliwe. Nie uwierzyłabym absolutnie. Moim typem na to stanowisko był zupełnie ktoś inny. Zaczynając pracę przy kampanii, nawet nie zakładałam, że mogę się znaleźć w miejscu, w którym teraz jestem.




dobry artykuł (13) słaby artykuł (5)

Wyślij do znajomego
E-mail:
Opis:
ANULUJ
WYŚLIJ

Komentarze (3)

ludzik

14-12-2018 • 07:59

2 1
I niewiele więcej poza sloganami radzę oczekiwać.. Liczne projekty pozaczynane na fejsbuczku - Przedsiębiorczość po babsku, 3P, blogi dzieci ... wszystko skończyło się szybciej niż zaczęło. Współpraca będzie póki wszyscy będą się zgadzać, potem okaże się jak w miły sposób można pokazać człowiekowi gdzie raki zimują.. Czas pokaże jak zaboli ten wybór, myślę że nawet samego burmistrza. :)
Zgłoś

mika

12-12-2018 • 17:20

7 3
Wywiad jak wywiad,żadnego konkretu tylko slogany. Pożyjemy zobaczymy,powodzenia ?Trzeba dać czas
Zgłoś
B11

B11

12-12-2018 • 13:38

11 2
Powodzenia Pani Sylwio, oby ten entuzjazm i podejście z otwartym sercem utrzymało się przez cały czas trwania kadencji.
Zgłoś

Skomentuj

Nick: *
E-mail: *
Treść: *
* Pola obowiązkowe

Proszę podać powód zgłoszenia

Najpopularniejsze aktualności
  • Ustawienia

  • Przenieś

  • Usuń moduł

Zwiń moduł

Najnowsze galerie
  • Ustawienia

  • Przenieś

  • Usuń moduł

Zwiń moduł

Imprezy
  • Ustawienia

  • Przenieś

  • Usuń moduł

Zwiń moduł

Cinema Lumiere
  • Ustawienia

  • Przenieś

  • Usuń moduł



    1.    08.12 Środa

      Godziny seansów
    2.    09.12 Czwartek

      Godziny seansów
    3.    10.12 Piątek

      Godziny seansów

    Zwiń moduł

    Newsletter
    • Ustawienia

    • Przenieś

    • Usuń moduł

    Dołącz do grona osób, które chcą wiedzieć, co nowego dzieje się w naszym mieście:-)

    Wystarczy, że wpiszesz swojego e-maila poniżej:

    Zwiń moduł

    Informacja!

    Szanowny Czytelniku!

    Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały informacyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności lub poprzez kontakt z nami.

    Przez dalsze korzystanie z serwisu, bez zmiany ustawień w naszej polityce prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych w celach marketingowych wyłącznie dla portalu zolecka.pl. Nie powierzamy Twoich danych innym firmom. Dla Ciebie oznacza to przede wszystkim, że reklamy widoczne na naszych serwisach będą dostosowane do Twoich zainteresowań, a nie np. losowe lub widoczne dla wszystkich. Zainteresowania te poznamy m.in. w oparciu o analizę śladów, które pozostawiasz w trakcie ruchu po stronach internetowych automatycznie w ramach tzw. plików Cookies. Pamiętaj jednak, że powyższą zgodę możesz zawsze cofnąć. Możesz również zawsze zmienić ustawienia cookies, tak aby nie zapisywały Twoich śladów (więcej informacji w polityce prywatności).

    POLITYKA PRYWATNOŚCI